
Przypominamy: uniwersalny sposób na ich przeżywanie nie istnieje! Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia a wraz z nimi czas różnorodnych i często intensywnych emocji. Przy okazji poprzedniego artykułu pisaliśmy o wyborze świątecznych prezentów oraz presji, jaką wywołuje w nas kapitalistyczny przemysł marketingowy, aby były one jak najdroższe i najbardziej imponujące. Tym razem chcemy skupić się na aspekcie przeżywania samych Świąt, ponieważ dla wielu osób jest to temat pełen sprzeczności.
Różne osoby = różne sposoby przeżywania i spędzania Świąt

Dla jednych przerwa świąteczna to czas radości, wiary i zjednoczenia z bliskimi – czas, który można poświęcić na wspólne rozmowy, gry i dzielenie się dobrem. Dla kolejnych – smutne przypomnienie o niewygodnych pytaniach, nierozwiązanych rodzinnych konfliktach czy corocznym poczuciu samotności. Dla jeszcze innych przerwa świąteczna to po prostu kilka wolnych (lub pracujących) dni, spędzonych na spacerach, czytaniu książek, odpoczynku w domowym zaciszu czy spotkaniach z przyjaciółmi.
Dzisiejszym wpisem chcemy Ci przypomnieć, że tak jak my, ludzie, jesteśmy różni – tak różne mogą być też sposoby spędzania (i niespędzania) Świąt Bożego Narodzenia.
Święta to dla wielu osób czas sprzeczności.
Niezależnie od tego, do jakiego grona się zaliczasz – pamiętaj, że możesz w tym czasie doświadczać różnych emocji! Część z nich może być trudna i przypominać Ci o tych fragmentach Twojej historii, które na co dzień pozostawione są w bezpiecznym cieniu. Jeśli się pojawią, spróbuj zwrócić na nie uwagę, dać sobie do nich prawo i zaopiekować się nimi, tak jak możesz i tego potrzebujesz. Może będzie to rezygnacja z przygotowania 12 perfekcyjnych potraw czy dekoracji, szczera rozmowa z kimś bliskim, wyjście na mszę, spacer, siłownię, a może pozostanie któregoś dnia w zaciszu własnego domu i urządzenie sobie wieczoru filmowego? Dla każdej osoby przepis na ten czas będzie brzmiał trochę inaczej.
Jak poradzić sobie ze świąteczną presją i przemęczeniem?
Pamiętaj, że szczęśliwe i kolorowe wizje wielkich (i zgodnych!) rodzin przy suto zastawionych stołach, które w przedświątecznym okresie przedstawiają nam sklepy czy media społecznościowe, są często chwytem marketingowym. Porównując się z nimi, nietrudno doznać przygnębienia i frustracji. Jeśli czujesz, że Ciebie także to dotyka, spróbuj oderwać się od scrollowania i zamartwiania, zatrzymać się i zadać sobie pytania: “Czego ja potrzebuję w tym czasie?”, “Co może sprawić, że będzie on dla mnie lżejszy, przyjemniejszy, bardziej zgodny z tym, co jest dla mnie ważne?”. Pamiętaj, że Twoja odpowiedź może różnić się od popularnej w mediach wizji, zdania mamy czy kolegów z pracy. Nie ma w tym nic złego.
Świąteczny niezbędnik: empatia i czułość wobec siebie.
Nie ma jednej, uniwersalnej recepty na udane spędzenie okresu świątecznego. Jest jednak coś, co każdy z nas może zrobić, aby przeżyć go z większym spokojem i świadomością. Zachęcamy Cię ciepło – w nadchodzące święta spróbuj zachować empatię i wyrozumiałość wobec siebie, a z dostępnych opcji spędzenia świątecznych dni wybrać takie, które będą dobre dla Ciebie!
